Opinie naszych klientów

Nasi klienci są dla nas najważniejsi. Dbamy o ich zadowolenie i satysfakcję z naszych usług. Czy nam się to udaje? Przekonaj się czytając poniższe opinie, które nam dotychczas wystawili. A, że jak mawiają – „jeden masaż wart jest tysiąca słów” 😉 – po zapoznaniu się z opiniami zapraszamy Cię do naszego salonu – zarezerwuj swój masaż już dziś!

A jeśli już u nas byłeś – podziel się z nami Twoimi wrażeniami poniżej!

Świątynia Dakini to miejsce absolutnie magiczne. Byłem już trzy razy, a będę …. dużo, więcej . Pani Ola, dla grzecznych klientów po prostu Ola, to serce i dobry duch tego miejsca. Piękna, otwarta, bardzo ciepła kobieta. Super profesjonalna masażystka, ciekawa osobowość. Zabawi rozmową, poczęstuje herbatką i szerokim uśmiechem . Mogę tylko żałować, że rozmowy są krótkie, ale przecież przede mną masaż !!!! Musiałbym pisać długo, żeby opisać wrażenia z masażu. Powiem krótko cudowne przeżycie, ogromna przyjemność. Masaż bardzo profesjonalny, urozmaicony, ekscytujący . Ola masuje, śpiewa, celebruje. Cały wachlarz technik, nie sposób przewidzieć co będzie za chwilę. Do tego odpowiednia muzyka, bajkowe wnętrze , bogactwo zapachów . Wszystko doskonale skomponowane i podane z gracją filigranowej masażystki. Ja już myślę o kolejnej wizycie w Świątyni.

Uwaga ! Masaż Oli działa jak narkotyk. Silnie uzależnia. Polecam.

Zbyszek

Gabinet masażu znajduje się w prywatnym mieszkaniu, w bloku położonym blisko centrum Warszawy. Bardzo dobry dojazd środkami komunikacji miejskiej. Dostępna jest łazienka. Gabinet w którym odbywa się masaż jest odpowiednio przystosowany do tego celu – przyciemnienie, nastrojowa, relaksacyjna muzyka i ewentualnie piękny śpiew Pani Oli. Sam masaż w wykonaniu Pani Oli, to po prostu wspaniałe Dzieło Sztuki! Szkoda tylko, że tak ulotne. Ale zawsze można powtórzyć! Niestety ceny troszkę hamują ten zamiar, ale są w pełni adekwatne do wykonanej usługi. Szczerze zachęcam do odwiedzenia Świątyni Dakini, masaż w wykonaniu Pani Aleksandry jest niesamowitym przeżyciem (byłem kilka razy). Ja mam nadzieję, że uda mi się jeszcze kilka razy odwiedzić salon Pani Aleksandry.

Waldek

Fenomenalne doświadczenie. Nie miałem pojęcia, że masaż może być aż tak przyjemny. Niezwykłe wrażenia pogłębia dbałość o szczegóły oprawy. Jest bardzo nastrojowo. Porównanie z dotychczasowymi doświadczeniami jest mniej więcej takie, jak dzieła rzemieślnika z dziełem artysty. Jestem zachwycony i na pewno skorzystam ponownie.

Radosław

Magiczne miejsce, specjalnie dobrane rytuały, muzyka, wszystko na luzie, bez pośpiechu. Nastrojowo – naprawdę polecam. Relaks na 6.

Magda

Było lepiej niż się spodziewałem. Bardzo przyjemna atmosfera i masaż wykonany z pasją. Bardzo polecam.

Przemek

Świątynia Dakini … Twoje pierwsze skojarzenie może być bardzo mylne :-), dlatego zanim przejdę do recenzji masażu, kilka słów o znaczeniu. Dakini w sanskrycie to kobieta-posłaniec mądrości. W buddyzmie tybetańskim Dakini jest określeniem na kobietę, która potrafi wejść w świat medytacji dużo łatwiej niż mężczyźni, którzy boją się porzucenia swojego intelektu. Dakini to silna i niezależna kobieta, oświecona, duchowa energia, strażnik bramy do świata nowych stanów świadomości.

Co jest wyjątkowego w masażu Pani Aleksandry? Jest wiele elementów, które składają się na wyjątkowość. Siła dotyku idealnie zgrywa się z muzyką. Przy każdej mojej wizycie muzyka była inna, czasami były to odgłosy medytacji, innym razem elementy muzyki klasycznej, jazz-u, muzyka z różnych stron świata, której nigdy wcześniej nie słyszałem. Zdarza się – to zależy od nastroju i atmosfery otwartości i nie oczekiwałbym tego na zawołanie przy pierwszej wizycie – Ola … śpiewa podczas masażu. Ma piękny głos, w którym można się zakochać. Drobne szczegóły, które robią różnicę. Wpadam na biegu, kładę się na stół do masażu, myślami jeszcze w pracy, podwyższony poziom stresu i tu nagle w uszach słyszę głęboki oddech i szum powietrza. Już wiem jak mam oddychać… Naturalne olejki, skóra jest nawilżona, ale nie zatkana. Dla mnie to ważne.

Jeśli nigdy nie byłeś lub nigdy nie byłaś u Pani Oli, gorąco zachęcam, nie oczekuj niczego, po prostu poddaj się jej dłoniom.

Artur

Cudowna przygoda. Najpierw ciepłe przyjęcie, herbatka, rozmowa z sympatyczną gospodynią, która rozluźnia i wprowadza w dobry nastrój. Masaż wydaje się być naturalnym przedłużeniem właśnie nawiązanej znajomości. Jest niezwykły. Nie daje się zamknąć w ramach technik, których przecież doświadczyłem bez liku. W jednej chwili odpływam w błogą lekkość. Czuję jak myśli – bez udziału woli lecz zupełnie spokojnie -płyną i zamieniają się w emocje. Dobre emocje. Czas traci na znaczeniu – pozostaje ta chwila i ciepło dotyku. Przestrzeń znika i czuję wyłącznie przyjemność. Koszmary odpływają – powraca dziecięca ufność w dobro i miłość. Masaż szamański – niełatwo opisać przeżycia, które doświadczam. Ale czy warto. Koniecznie trzeba go przeżyć!

Krzysztof

Każdy masaż wykonywany przez Olę to nowa opowieść. I tak jak każda historia z czarodziejskiej chińskiej szkatułki w pięknej baśni Salmana Rushdiego „Dwa lata, osiem miesięcy i 28 nocy”, hipnotyzuje, uwodzi i zabiera w podróż, z której nie ma chęci powrotu. Jako, że każdy powrót to początek tęsknoty za nową opowieścią. Autorka i bohaterka opowieści zarazem – anielska istota, zniewalająca uśmiechem, urzekająca osobowością i olśniewająco piękna. Naturalna i czarująca. Dotyk Jej dłoni to delikatność jedwabiu i miękkość kaszmiru, czułość i troska lecz także dobra energia, którą potrafi się dzielić. Czyż można się nie zachwycić?

Marcin

Wchodzę niepewnie do świątyni. Przede mną stoi kobieta, której oczom od razu ufam. Kobieta jest piękna, zmysłowa, jej ciało oplata cielista chusta.
Dostaję też chustę dla siebie. Już w toalecie zakładam ją na umyte, nagie ciało. Wychodzę z łazienki, jak pięknie pachnie!
Orientalne nuty mieszają się ze sobą, tworząc w mojej głowie gonitwę za odkryciem każdego z zapachów.
Temperatura niezwykle przyjazna. Mnóstwo świec, wystrój niebanalnie twórczy. I ta muzyka!
Zaczęła się ceremonia.

Leżę.
Jestem naga. Ale oczy kobiety mówią, jesteś bezpieczna. I otula mnie tkaninami. Otula każdą część mojego ciała. Jej ciepłe dłonie gładzą mnie i uspokajają, jak dłonie mamy. Tym dłoniom też ufam.
Mam zamknięte oczy, moje ciało łaknie każdy ruch, każdy zapach, każdy instrument w muzyce daje mi coraz to nowy impuls do tworzenia. Wyobraźnia. Ona wariuje. Czuje jakbym naprawdę była w Maroku. Leżę pośród pięknych tkanin, czuje błogi dotyk na mojej twarzy, a wraz z nim odkrywam nowy zapach. Zapach cedru.
Dłonie sprawiają, że całe spięcie mojej głowy ucieka bezpowrotnie. Moja twarz jest szczęśliwa. Teraz już wiem, że mogę oddać się całkowicie tej podróży.
Kobieta, pozwala mi poznawać moje ciało, nie znałam go od tej strony. Mój brzuch, moje nogi, ręce nigdy dotąd nie doznały tak wzniosłego, przepełnionego stoicką, silną energią dotyku.
Czuję jakby ściągano ze mnie skorupę strachu, niepowodzeń, stresu. Czuję się teraz, jak delikatny pąk kwiatu. Podróż, w której tkwię pozwoliła mi uwierzyć w moją wyjątkowość. Nabrałam pewności siebie, pewności w moje cele, marzenia, talenty. Jestem szczęśliwa! Spokojna, wyciszona. Teraz, kiedy leżę już na brzuchu czuję, jak wszystkie barwy Maroka tańczą na moich plecach. Moje zmysły szaleją. Przenoszę się w głębię mojej podświadomości. Nie myślę. Czuję, żyję. To jest piękne uczucie.

Koniec.
Minęły dwie godziny.

Julia

Świątynia Dakini - najlepszy salon masażu Warszawa - masażystka Warszawa - Masaż klasyczny i masaż relaksacyjny

Kontakt

Al. Jana Pawła II 61/185
7 klatka, 10 piętro
Tel. 574 389 656

Czynne

Rezerwacje przyjmujemy telefonicznie lub przez booksy

Poniedziałek - Sobota:
9:00 - 21:00

Niedziela:
Nieczynne